|
|
Oblicza motywacji
Podzielcie się z nami swoimi doświadczeniami z zakresu motywacji.
Najciekawsze wypowiedzi opublikujemy na stronie badania i w końcowym raporcie pierwszego Ogólnopolskiego Badania Motywacji.
Napiszcie o swoich najśmieszniejszych, najprzyjemniejszych lub najgorszych przeżyciach związanych z obszarem motywowania.
Czwartek, 12 marca 2009 r.
W moim miejscu pracy - mamy do czynienia z demotywacją na każdym poziomie działalności pracownika. Oznacza to, że jeśli nie jesteś w dobrych układach z ....to jesteś człowieku "przeczołgany" bodźcami destrukcyjnymi np. awans pionowy w dół, szykanowanie za PODNOSZENIE KWALIFIKACJI. Po ukończeniu studiów nie jest pracownik pewien jakie decyzje zostaną wobec niego podjęte ( jest to tradycją, w mniejszym lub większym zakresie zależy kogo to dotyczy) np. Z DNIEM DOSTARCZENIA DYPLOMU ukończonych studiów w zakresie korelującym z zadaniami na stanowisku pracy
PRACODAWCA WRĘCZA ANGAŻ NA PORTIERA- nowocześnie nazwanego punktem informacyjnym, ukończyłeś studia doktoranckie (jako jedyny) do zwolnienia KIEROWNICY, ZASTĘPCY NIE POSIADAJĄCY WYŻSZEGO WYKSZTAŁECNIA nie muszę mówić jak traktują swoich podwładnych. Taryfikator kwalifikacyjny stanowisk, jak również siatka płac po co? jak i tak można zastosować różne wybiegi i swoich zakwalifikować ....Pracownik nie jest partnerem jakichkolwiek ustaleń, pustosłowie przełożonych i "karanie" za wyjątkowość, bądź wyrażenie własnej opinii nie zgodnej z oczekiwaniami łaskawcy. W moimi przekonaniu i nie tylko jest faktem. Kursy i szkolenia nawet bezpłatne nie są dostępne dla każdego. Dużo by można w kwestii kultury organizacyjnej, przepływu informacji, jasno stawianych oczekiwań pracodawcy wobec pracownika - pracownik ma prawo słuchać i oddychać i
to tak jak pozwoli przełożony. Ścieżka kariery zawodowej, nie ma tu żadnych ustaleń i oczekiwań. Dodatkowe premie są, ale za co? tego nikt nie wie, kto może otrzymywać raczej wszyscy wiemy. Zastanawiam sie jak udało mi sie przetrwać, w miejscu, gdzie karano minie nawet za to, że w dzień wolny od pracy wykonywałam zadania, a jak chciałam odebrać wolne rzucono mi w twarz, że jest to nieuczciwe i pomimo, ze kodeks pracy to reguluje ja musiałam oddać godziny nadliczbowe z dwóch dni. Są tacy, którzy się sądzą o zaległy urlop Inicjatywy i chęć produktywnego wykorzystania czasu komentowane są źle widziane. Ta rzeczywistość jest przerażająca bo to rządzenie - nie można tu mówić o zarządzaniu jest wynagradzane z naszych (podatników) środków pieniężnych. Anonimy (nie miał ktoś odwagi sie podpisać) do władz zwierzchnich i co z tego .... jak i tak dalej koło fortuny "władców - klanu sie kręci"
Poniedziałek, 2 marca 2009 r.
W firmie, w której pracuję są motywujące benefity za wykonanie określonych planów sprzedażowych... tylko, że te plany są nierealne do wykonania :(
:::
Pracodawcy tylko mówią o motywacji, z wykonaniem już gorzej. Zawsze jest tak, że jak się weźmiecie to zrobimy lub osiągniemy. ;-D
Piątek, 27 lutego 2009 r.
cały czas mam do czynienia z antymotywacją - osoby, którym podlegam robią wszystko aby udowadniać mi swoją produktywność, a kiedy proszę ich o pomoc to wymyślają rzeczy, na których już się spaliłam- na przykład każą mi rozmawiać z klientami, których juz raz przez nich zignorowałam i którzy już nie chcą ze mną rozmawiać...miałam kilka takich przypadków, że już czekałam na ofertę i zwodziłam klientów, a po czasie dopiero okazało sie, że moi przełożeni nie zrobili nic w tym kierunku, a moje zapytanie ofertowe leżało kilka miesięcy w kącie...poza tym jak się zwracam z jakimkolwiek problemem to mówią, ze nie mają czasu mi pomóc...zajmują się tylko swoją osobą, swoimi klietami, szczycą się analizowaniem cautchingu (kołczingu), a w sposób perfidny ignorują swoich pracowników...zastanawiam sie nad zmianą pracy, ale to nie takie łatwe- to jest brat i bratowa mojego partnera...bardzo dużo czasu poświęcam na samodoskonalenie, na dokształcanie się, wiem , że mogę bardzo dużo- w końcu nie ma rzeczy niemożliwych...duszę się w tej pracy
Czwartek, 26 lutego 2009 r.
w środowisku zawodowym miałam szczęście do bardzo fajnych ludzi, szefów, przełożonych. ze względu na trudną sytuacje życiową pracowałam na wielu etatach, uzupełniałam wykształcenie. obecnie mam 50+, wyższe wykształcenie ekonomiczne i jestem bez pracy i żadnej motywacji ze strony ludzi odpowiedzialnych za trudną sytuację na rynku pracy. innym razem może o najśmieszniejszych, najprzyjemniejszych. pozdrawiam autorów pomysłu
Wtorek, 17 lutego 2009 r.
Pracuje w administracji państwowej. w moim resorcie, gdzie w zw. z zagadnieniami unijnymi departament ma kilka lat, a średnia wieku jest dość niska, atmosfera wśród pracowników jest bardzo w porządku. Jednak coś takiego jak motywowanie pracownika - nie istnieje. W ogóle.
Czwartek, 5 lutego 2009 r.
Nagrody mnie nie motywują jak by tego oczekiwał pracodawca. U podstaw ustalania zasad przydzielania nagród leży bowiem założenie braku (mojej) chęci do wykonania zadania. A ja bym wolała, żeby pracodawca miał do mnie zaufanie, że zaangażuję się w pełni w powierzone obowiązki. I żeby zauważył, że tak właśnie robię od czasu, kiedy mnie zatrudnił.
Niedziela, 1 lutego 2009 r.
Mój przełożony w ostatnią sobotę po całym dniu ciężkiej i wytężonej pracy, powiedział :Dobra robota!! he he he , ale miał dobry humor.... Mariolka lat 40
:::
Mnie to motywował Tata tym że mnie lał jak byłem niegrzeczny. A jak byłem grzeczny no mnie nie lał. :) mr
|
|
|